róża

Elegant Rose - Working In Background

czwartek, 26 grudnia 2013

Święta, życzenia, prezenty...

Boże Narodzenie, to najtkliwsze i chyba jedno z najpiękniejszych polskich świąt. Jak sięgnę pamięcią wstecz, do dziecięcych lat, to właśnie Święta Bożonarodzeniowe zapamiętałam szczególnie. Może z racji śniegowej scenerii, a może z pasterki, która zaczynała się o północy? A może też z choinki ubieranej w różne świecidełka oraz prezenty przygotowywane pod nią? A może wszystko razem... trzeba jednak przyznać, że są one wyjątkowe. I jeszcze to śpiewanie na głosy, tych prześlicznych pastorałek. Ech... nie jedna łza zakręci się w oku...

Na kilka dni przed świętami, moja skrzynka na listy powoli zapełniała się.


Znalazłam w niej życzenia od najbliższych oraz znajomych. Jakie było nasze zdumienie, kiedy syn odczytał jedne z nich, pod którymi podpisali się sąsiedzi. Okazało się, że są to Polacy :)


Otrzymałam również życzenia od mojego gospodarza z Anglii, Davida. Kilka słów skreślonych po polsku. Zapewne dzięki tłumaczowi Google. Jakież to miłe z jego strony. Jednak do szczególnych należą życzenia od mojej znajomej, którą poznałam przez internet. Kochana Mela. Sprawiła mi przeogromną radość. Do życzeń dołączona była płyta CD z kolędami, której słuchaliśmy podczas Wieczerzy Wigilijnej.


Melu Kochana, z całego serca dziękuję za pamięć :)

Wigilijny wieczór upłynął w przemiłej atmosferze. Przy blasku świecy i zapachu skwierczących drewienek, które paliły się wesoło w kominku. Sercem i myślami byliśmy przy tych, od których dzieli nas dal oceanu. Z tymi, którzy patrzą na nas z Wieczności. Łączyliśmy się ze wszystkimi duchowo.
Były rozmowy telefoniczne oraz  skype. Rozmowy, które przynoszą niewielką ulgę pośród tęsknot w Święta, w które nikt nie powinien być sam. A na koniec oczywiście prezenty. Było wesoło. Młodzież wpadła na niebanalne pomysły, które wniosły sporo zabawy i śmiechu :)






Myślę, że był to jeden z najpiękniejszych, najspokojniejszych i najradośniejszych Wigilijnych Wieczorów...
Cóż mogę powiedzieć... JESTEM SZCZĘŚLIWA :)


sobota, 21 grudnia 2013

Świąteczna gorączka...

Święta za chwilkę. Właściwie za dwa dni usiądziemy do Wigilijnej kolacji. W Dublinie świąteczny szał daje się we znaki. Niesamowite korki, brak wolnych miejsc na parkingach. Wszyscy zaganiani, żyjący w pośpiechu. Właściwie mogłabym powiedzieć o sobie to samo. Bo jak inaczej nazwać to, kiedy wychodzę z domu do pracy, kiedy jest na dworze szaro i wracam, gdy jest już ciemno. Zmęczona, wlokę nogi za sobą. Czasem myślę, co będzie ze mną dalej? A może byłoby lepiej nie zagłębiać się tak daleko w przyszłość?
Więc wracam do tematu...
Prezenty dla dzieciaków kupione. I wzajemnie. Kilka dni temu będąc na zakupach z młodzieżą dostrzegłam ładną filiżankę. Właściwie były w trzech kolorach i musiałam podjąć trudną decyzję, by wybrać tę jedną...


Choinka ubrana... ja tylko się przyglądałam i robiłam zdjęcia dla potomnych :)



Irlandzka poczta działa można powiedzieć, bez zastrzeżeń. Życzenia świąteczne doszły. Od bliskich, znajomych i przyjaciół. Niektórzy przesłali je przez Facebooka. Za wszystkie z serca dziękuję. Dla tych, do których nie mam adresu, albo nie mam innej drogi przesłania życzeń... ot Kochani, przesyłam linka :)

http://www.bluemountain.com/ecards/christmas/card-3287002


sobota, 7 grudnia 2013

Idą Święta...

W Polsce śnieg i huragan. Współczuję wszystkim, którzy cierpią z tego powodu. Natomiast w Dublinie kwitną drzewa.






Piękna jest Irlandia i nie na darmo mówią o niej Zielona Wyspa. Tutaj nawet zimą jest zielono. Pokochałam Irlandię od pierwszego spojrzenia.
Zaledwie minęły pierwsze dni Halloween, a już na wystawach pojawiły się bożonarodzeniowe ozdoby. Nawet w domach co niektórzy, mają już nastrój świąteczny za sprawą poubieranych choinek i różnych ozdób związanych z tymi świętami.




Na dzisiaj tylko tyle. Brakuje mi ostatnio czasu.
Serdecznie pozdrawiam Agnieszkę :)