Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przemyślenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przemyślenia. Pokaż wszystkie posty
Wycieczka do Bray...

18:50

Wycieczka do Bray...

W tym roku lata w Irlandii jest, jak na lekarstwo. Każdy stara się wykorzystać słoneczny wolny dzień na świeżym powietrzu. Również i ja wybrałam się  na wschodnie wybrzeże Irlandii, do Bray. Gdzie znajdują się wspaniałe i malownicze obrazy. Tego dnia pokonałam w obydwie strony około dwunastu kilometrów. Pomimo zmęczenia, kurzu, upału oraz obolałych nóg wróciłam z tej wycieczki szczęśliwa. Moja wędrówka rozpoczęła się w Bray, gdzie rozciąga się wspaniały widok morza, łódek, statków i plaży. Nieopodal znajduje się "góra", a na niej, na samym szczycie, krzyż. Wokoło piękna zieleń i widok błękitnego oceanu. Wędrując ścieżką wiodącą do Greystones rozmyślałam nad życiem, które zapisuje obszerne strony historii mojego małego świata...
Przyjemnie jest maszerować w ciszy, by usłyszeć niczym niezmącone szepty duszy... Delektować się przyrodą, poczuć poranną bryzę na swojej twarzy.




W tej ciszy słyszałyśmy bicie naszych serc... mojego i Nelly.


Patrzyłam na swoje buty pokryte kurzem, przywołując w myślach mój niedokończony wiersz...





"Z pokrytych kurzem butów, czytam poezję mego życia"... ciąg dalszy, dopisze historia.
Dom na końcu świata...

19:35

Dom na końcu świata...

Poranna cisza i smak mojej ulubionej małej czarnej z mlekiem. To odpowiednia chwila, by poszperać myślami w przeszłości, jednocześnie zmierzyć się z nowymi wyzwaniami przyszłości. Zwłaszcza, że większy etap mojego życia pozostał za mną.
Kilka dni temu wśród najbliższych mi osób spędziłam miłe chwile. Chociaż muszę przyznać, że nigdy nie lubiłam obchodzenia własnych urodzin. I kiedy mogłam po zakończonym dniu usiąść na chwilkę, by w zupełnej ciszy zastanowić się nad planami na przyszłość, pomyślałam sobie... jak cudownie mieć tych, którzy o nas pamiętają. Tak ze szczerego serca. To jest najpiękniejszy prezent, który cenię sobie nad inne.
Nowy rok sprawił, że poczułam się kochana i bezpieczna z nadzieją na realizację stworzenia "małej, cichej przystani" na kolejny etap mojego życia.
"Dom na końcu świata" powoli nabiera odpowiednich barw; ciepła, miłości, nadziei i zaufania. I za to z całego serca jestem wdzięczna Opatrzności...






Copyright © Dom na końcu świata ... , Blogger