Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nostalgia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nostalgia. Pokaż wszystkie posty
Czasem pogoda bywa pod "zdechłym Azorkiem"...

16:38

Czasem pogoda bywa pod "zdechłym Azorkiem"...

Moje plany znów dzisiaj spełzy na niczym. Wolny dzień, a za oknem pada. Co robić w taki dzień, kiedy wilgotność powietrza wysoka, a deszcz nie daje za wygraną ? Oczywiście blogowanie. Książka, którą czytam od jakiegoś czasu czeka spokojnie na półce, a we mnie dziwna niechęć do wszystkiego. Może to nadchodząca jesień sprawiła, że nostalgia połączona z małą depresją przysiadły koło mnie. To nic. Ten etap muszę przeczekać. Uśmiecham się sama do siebie. Wszak nie mogę popaść w dołek psychiczny. Ot, po prostu nie dam się. Małymi łykami delektuję się herbatką z mlekiem, która powoli wprowadza mnie w błogi nastrój.
Dobry anioł krząta się po kuchni, gdzie wchodzę na chwilkę , by dzisiejsze przedpołudnie uwiecznić na zdjęciu. Będzie grochowa. Czuję jak smacznie pachnie.


Muzyczna nutka na poprawę nastroju ;)


Oczekiwanie...

16:41

Oczekiwanie...

Mijający tydzień dłuży mi się wyjątkowo. Lecę do Dublina w najbliższą niedzielę. Czekam z niecierpliwością na ten wyjątkowy dzień, by rzucić się z utęsknieniem w ramiona mojego syna.
Wczoraj wybrałam się na spacer. Długi, nostalgiczny, jesienny. Pełen wspomnień.
Starałam się zrobić kilka zdjęć, by zabrać ze sobą jakąś pamiątkę. Ale czy będę chciała tutaj wracać myślami? Ciągle uczymy się żyć na nowo, kiedy coś nie układa się po naszej myśli. Nie zawsze świeci słońce. Ale, nawet kiedy przechodzą burze w naszym życiu, to zawsze musimy mieć nadzieję, że zobaczymy kiedyś tęczę, po której uda nam się przejść na drugą stronę  pokonując wszelkie przeszkody.


 
Sklepy zapraszają wystawionym towarem na zewnątrz.
W każdą środę czynny jest mały targ, gdzie można kupić wiele potrzebnych rzeczy.











 


 Wczoraj zastanawiałam się co zrobić na obiad. Jako, że mieszkam przez cały ten tydzień u znajomych mam zająć się gotowaniem. Wymyśliłam naleśniki z serem. Dawno nie jedliśmy tego dania, więc na moją propozycję zobaczyłam uśmiechnięte minki. Lubię krzątać się w kuchni kiedy mam czas. Kiedy nie muszę spieszyć się do pracy. Już nie mogę się doczekać, kiedy zacznie się normalne życie wśród kochających i kochanych, bliskich mi osób. 

Do nadzienia dodałam ser, żółtka, cukier wanilinowy, cukier i płatki migdałów. Zrumienione, cieplutkie i pachnące posypałam cukrem pudrem i czekoladą, dekorując plasterkami banana.
 To było baaardzo smaczne :)



Copyright © Dom na końcu świata ... , Blogger