Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deszcz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deszcz. Pokaż wszystkie posty
Czasem pogoda bywa pod "zdechłym Azorkiem"...

16:38

Czasem pogoda bywa pod "zdechłym Azorkiem"...

Moje plany znów dzisiaj spełzy na niczym. Wolny dzień, a za oknem pada. Co robić w taki dzień, kiedy wilgotność powietrza wysoka, a deszcz nie daje za wygraną ? Oczywiście blogowanie. Książka, którą czytam od jakiegoś czasu czeka spokojnie na półce, a we mnie dziwna niechęć do wszystkiego. Może to nadchodząca jesień sprawiła, że nostalgia połączona z małą depresją przysiadły koło mnie. To nic. Ten etap muszę przeczekać. Uśmiecham się sama do siebie. Wszak nie mogę popaść w dołek psychiczny. Ot, po prostu nie dam się. Małymi łykami delektuję się herbatką z mlekiem, która powoli wprowadza mnie w błogi nastrój.
Dobry anioł krząta się po kuchni, gdzie wchodzę na chwilkę , by dzisiejsze przedpołudnie uwiecznić na zdjęciu. Będzie grochowa. Czuję jak smacznie pachnie.


Muzyczna nutka na poprawę nastroju ;)


Codzienność...

09:20

Codzienność...

Od kilku tygodni Dublin przygotowuje się do Dnia Świętego Patryka. Wystawy oraz półki sklepowe uginają się od wszelki strojów oraz gadżetów, które posłużą do przebrania w paradzie 17 marca.

Wielu turystów odwiedza Dublin, by uczestniczyć w corocznych obchodach  St. Patrick's Day. Hotele, jak i puby wypełnione po brzegi. Miasto przybrane odświętnie, pełne radości, pokazuje gościnność irlandzką. Mimo wspaniałej przychylności Irlandczyków należy mieć się niestety na baczności, bo jak w każdym innym miejscu na świecie, tak i w Dublinie nie brakuje tych, którzy potrafią "dokuczyć" przechodniom oraz przyjezdnym.
Uwielbiam ten dzień. Właśnie wtedy, w całej okazałości można zapoznać się z kulturą irlandzką. Takie parady pozostają we wspomnieniach na długo.
Szczególnie dla tych, którzy są tutaj po raz pierwszy.
Kocham Dublin. Uważam, że Irlandia ma swój specyficzny urok mimo pogody, która pozostawia wiele do życzenia. Kto wie, może bez deszczowej aury wyspa nie byłaby taka piękna?
Zakochałam się w tym kraju od pierwszego przyjazdu :)
Jest tyle miejsc, które chciałabym zobaczyć, zwiedzić, uwiecznić na fotografii. Mam cichą nadzieję, że moje małe wyprawy po Irlandii zrealizuję w czasie. A to co zobaczę i czego posmakuję opiszę na swoim blogu :)




Taka jest moja codzienność... te same ulice, te same domy. Niektóre z nich porośnięte dziwnym zielskiem lub drzewami. Te same ścieżki, wiodące do domu i pracy. Przemierzam je prawie każdego dnia z uśmiechem na ustach, dziękując Opatrzności za każdy mój szczęśliwy dzień. I nie ważne, że wybrałam samotność. Ma ona w moim życiu wartość, której wcześniej nie dostrzegałam.


Kocham te deszczowe poranki, kiedy trzeba wcześniej niż zwykle zacząć dzień. 

Dame Street



Mijając pracownika Metra - (codzienna darmowa prasa), nawiązuję z nim od czasu do czasu miłą rozmowę.

Dublin ma swój urok, bez względu na porę dnia i nocy. Chociaż poruszanie się po mieście nocą, nie należy do bezpiecznych ( chyba jak w każdym kraju ).

Dużymi krokami zbliża się wiosna. Jedna z najpiękniejszych pór roku. Wyspa zaczyna nabierać specyficznego wyglądu. 
 Eh... Irlandio, co takiego masz w sobie, że wielu kocha cię po prostu za to, że jesteś... ?

Powrót do domu z pracy, gdzie spędzam prawie godzinę w autobusie wykorzystuję na czytanie interesujących książek. Mogę wtedy zagłębić się w innej rzeczywistości.


 Nawet duża odległość, którą pokonuję codziennie do centrum i z powrotem, może mieć swoje plusy. Dlatego staram się nie narzekać. Przyjmować to, co przynosi każdy dzień. I uśmiechać się. Bo to jest w naszym życiu bardzo ważne. Czasem nasz uśmiech spowoduje, że ktoś uśmiechnie się do nas. Spojrzy na ten dzień radośniej.
Nawet moja koleżanka z pracy, brazylijka twierdzi, że każdy dzień jest radością. Powinniśmy dziękować Opatrzności za wszystko. Valderina mówi do mnie, kiedy się smucę... - popatrz na świat z innej strony. Jesteś zdrowa, masz pracę. Twoi bliscy mają się dobrze. Więc dziękuj za to co masz. Nawet kiedy sama nie jest w najlepszym humorze, uśmiechając się stwierdza, że zawsze może być gorzej.

Valdirene




Pożegnać zimę...

22:40

Pożegnać zimę...

Za kilka dni zakończy się dla Irlandii miesiąc silnych wiatrów, deszczu oraz połamanych parasoli.


I niby nic nadzwyczajnego, bo przecież ten kraj, ma swój wyjątkowy klimat. Właściwie deszcz jest tutaj na porządku dziennym i szczerze mówiąc, nikogo to nie dziwi. Jednak miesiąc luty jest wyjątkowy. Mieliśmy okazję doświadczyć nie tylko silnych wiatrów, ale również huraganu co przedstawiają zdjęcia poniżej.

( Zamieszczone fotografie pochodzą z Facebooka i nie są mojego autorstwa).











Tego dnia wszystkie loty zostały odwołane...

 
Dzisiaj pogoda dopisała. Żonkile, które zakwitły w ogródkach są znakiem, że wiosna tuż...


Copyright © Dom na końcu świata ... , Blogger